Zapraszam do modlitwy
Zapraszam do modlitwy - lekcja
Najwięcej skorzystasz, gdy poniższe wideo obejrzysz - wysłuchasz a potem dla utrwalenia przeczytasz transkrypt poniżej wideo.
Zapraszam do modlitwy
Nie znam Ciebie bliżej ale mogę snuć pewne domysły.
Zapewne chcesz się modlić a przynajmniej nad tym się zastanawiasz. Zapewne też nie bardzo wiesz jak to robić, albo chcesz sprawdzić swoje sposoby modlitwy lub je udoskonalić.
Dlatego sięgnąłeś po Internetowy Kurs Modlitwy.
Nie będzie tu wielkiego teoretyzowania. Nie będę omawiał historii modlitwy, uzasadniał, że jest potrzebna, przypuszczam, że jesteś do tego przekonany. Nie będę też prezentował wszystkich sposobów modlitwy.
Celem tego Kursu jest nauczenie cię jednej, konkretnej metody modlitwy. Jest to modlitwa związana nieodłącznie z Pismem Świętym. Ma ona swoją starożytną nazwę "lectio divina".
Moim zamiarem było maksymalnie uprościć tę metodę, by została w niej tylko istota, niezmącona żadnymi udoskonaleniami i zbytnim teoretyzowaniem.
Będzie to metoda bardzo prosta ale, zaręczam, bardzo skuteczna. Oczywiście nie chodzi tu o żadną magię i sztuczki, ale o owoce, których się doczekasz idąc wierne prostą drogą, którą ci wskażę.
Jak pójdziesz tą drogą i będziesz cierpliwy, to dojdziesz.
Cały kurs składać się będzie z kilku lekcji. Podawać będę pewną treść i dawać pewne zadania. Nie od przeczytania czy obejrzenia treści zależy powodzenie tego kursu ale właśnie od wykonywania zadań.
Dlatego mówię bardzo poważnie – wykonuj zadania.
Będziesz potrzebował do tej modlitwy Biblii. Zadbaj, by był to jakiś dobry współczesny przekład. Jeśli masz słaby wzrok nie zapomnij o okularach. Będziesz potrzebował 15 minut czasu dobrej jakości. Mówiąc o dobrej jakości myślę o twojej kondycji fizycznej i psychicznej, oraz o tym, by nic ci nie przeszkadzało.
Czasem pomodlisz się w ten sposób w kościele, czasem może na jakimś spacerze. Najczęściej jednak, tak przypuszczam, modlić się będziesz w domu.
Pozycja ciała w czasie tej modlitwy powinna być "godna i wygodna", każdy niech znajdzie swój balans między tymi wymaganiami. Z jednej strony świadomość, że rozmawiasz z Bogiem domaga się wyrażenia ciałem twojego szacunku, z drugiej zaś strony bolący kręgosłup czy kolana, czy drętwiejące nogi nie pomogą ci w modlitwie.
"Półleżenie" w fotelu z nogą na nodze, pewnie dla większości będzie zbyt wygodne i mało godne. Klęczenie zaś na kamiennej posadzce jest zapewne godne, ale mało wygodne.
Mam nadzieję, że to rozumiesz. Dobrą formą, często praktykowaną, jest "klęczenie-siedzenie" na małej ławeczce.

Dla większości zapewne, najprościej będzie po prostu siedzieć na krześle przy stole.
Przejdź teraz do zadania.
Chcesz zobaczyć wszystkie lekcje?
Odblokuj pełny dostęp do wszystkich lekcji i materiałów w tym kursie.