Założenia
Do Pierwszej Komunii przygotowuje dzieci mama i tata!
Do Pierwszej Komunii przygotowuje dzieci mama i tata!
To nie jest postulat tylko opis rzeczywistości. Zawsze i wszędzie, czy proboszcz o tym wie czy nie wie, akceptuje to czy przeciw temu się buntuje, do Pierwszej Komunii przygotowują dzieci ich rodzice.
Tak było, tak jest i tak będzie!
Z tym tylko, że rodzice mogą mieć różne koncepcje Pierwszej Komunii. Jedni będą mówić swojemu dziecku: "To będzie bardzo ważny dzień twojego spotkania z Jezusem". Inni rodzice swoim dziieciom mówić będą: "To będzie bardzo ważny dzień, zjedzie się rodzina, będzie uroczystość, obiad, prezenty i pieniądze." W praktyce to przygotowanie celować będzie w jakiś punkt pomiędzy tymi koncepcjami.
Wpływ katechety, księdza na dziecko będzie znacząco mniejszy niż wpływ rodziców. Wpływ rodziców będzie decydujący, bo oni są dla dziecka największym autorytetem.
Jeśli jakiś ksiądz lub katecheta ma przekonanie, że jest ważnym autorytetem dla dziecka, to niech się zastanowi, czy przypadkiem nie jest tak, że dziecko go po prostu lubi. Największym autorytem i tak pozostaną rodzice. Z czasem, w miarę dorastania, może się to zmienić, ale dla dziesięciolatka rodzice sa najwazniejszym punktem odniesienia.
Z tego faktu wynika, że przygotowanie do Komunii nie może się dokonać wbrew rodzicom, obok nich, mimo nich.
Jedyna sensowna rzecz jaką można zrobić to próba wpłynięcia na kurs obrany przez rodziców - wsparcie i wzmocnienie, gdy to jest kurs dobry, zmiana lub choćby korekta jeśli kurs jest zły. Wszystkie inne działania są bez sensu. Na tej zasadzie osadzony jest program "Z mamą i tatą do Pierwszej Komunii".