Prezentacja programu
Program - spotkanie wstępne (założenia i scenariusz)
Zaczynam od zaproszenia ojca, matki i dziecka na osobiste spotkanie ze mną. W czasie tego spotkania ujawnia się najlepiej cała metoda, którą przyjmuję.
Poniżej konspekt tej rozmowy - idea i cytaty
W rozmowie zwracam uwagę na następujące rzeczy:
-
Tworzymy przyjazną atmosferę. “Cieszę się, że jesteście, zapraszam, usiądźcie, proszę, co dobrego u was słychać?”
-
Jasno i konkretnie wskazujemy rodziców jako tych, którzy przygotują dziecko do Pierwszej Komunii. “Chciałbym najważniejszą rzecz powiedzieć patrząc w oczy ojcu i patrząc w oczy mamie. Ja wam waszej Zosi do Komunii nie przygotuję.”
-
Ukazujemy znaczenie i priorytet autorytetu rodziców: “Gdyby przygotowanie polegało na nauczeniu katechizmu i kilku modlitw, to sprawa byłaby prosta. Może przygotować ksiądz, katecheta a nawet komputer. Doskonale jednak rozumiecie, że przygotowanie do Komunii to coś więcej, to przekaz wartości, to nauczenie pewnych postaw. A to dokonuje się zawsze w oparciu o autorytet. Największym zaś autorytetem dla waszej Zosi jesteście wy – tata i mama.”
-
Podkreślamy ważność obecności ojca i matki w procesie przygotowania. “Prosiłem was oboje o to spotkanie, bo oboje jesteście rodzicami, oboje prosiliście o chrzest, oboje wychowujecie i troszczycie się. Przygotowanie do Komunii to obowiązek i zadanie was obojga.”
-
Podajemy szereg faktów, którym nie sposób przeczyć. “Ochrzciliście wasze dziecko… Nikt wam Zosi nie zabrał siłą do kościoła, to wy ją zanieśliście. Posłaliście potem na katechezę do przedszkola. Posłaliście na katechezę w szkole. Prosicie teraz o Pierwszą Komunię.”
-
Pomagamy znaleźć i pogłębić właściwe intencje tych faktów: “Rozumiem przez to, że uznajecie te rzeczy za ważne i istotne dla Zosi. Chcecie, by doświadczyła tego wszystkiego co związane z Bogiem, Kościołem, wiarą”.
-
Wzbudzamy emocje troszcząc się, by dotyczyły one rzeczy istotnych: “Gdybym powiedział, że Zosia nie będzie dopuszczona do Komunii to poczulibyście złość. Czulibyście, że Zosia traci coś ważnego, jest z tego okradana. Być może mielibyśmy tutaj awanturę. Chcecie przecież, by Zosia miała oparcie w wierze, choćby w tym, by miała szacunek do przykazań, >>czcij ojca i matkę, nie zabijaj, nie zdradzaj, nie kłam, nie kradnij<<. Zależy wam na szczęściu tego dziecka, zależy wam, by pięknie przeżyła swoje życie. I by inni byli z nią szczęśliwi.”
-
Doprowadzamy do odkrycia lub do umocnienia przekonania, że wszystko opiera się na tym co zrobią rodzice. “Trzeba teraz odkryć rzecz najważniejszą. Całe to duchowe dobro, którego pragniecie dla Zosi, może przyjść do Zosi tylko przez was. To jest jedyna droga, jedyny sposób. Jeśli nie wy, to nikt!”
-
Podpowiadamy na czym polegać będą ich zadania. “Przygotowanie do Pierwszej Komunii realizowane jest na czterech płaszczyznach. Trzeba rozmawiać z dzieckiem o Bogu, Kościele i wierze, trzeba razem się modlić, razem czytać Pismo Święte, razem praktykować swoją wiarę, przeżywać niedzielną Mszę Świętą.”
-
Rozwijamy te płaszczyzny ukazując je jako naturalne i proste.Rozmawianie o Bogu. “Rozmawiajcie z dzieckiem o Bogu. Dziecko ma mnóstwo pytań. Jeśli zobaczy, że traktujecie je poważnie, będzie je zadawało. Tu nawet nie chodzi o odpowiedzi, są pytania na które nie ma łatwych odpowiedzi, ale o to, by dziecko się przekonało, że traktujemy te sprawy poważnie.”
-
Modlitwa. “Módlcie się razem z dzieckiem. Tu nie chodzi o to, by Zosię nauczyć pacierza i pilnować, by go odmawiała, ale chodzi o to, by doświadczyć wspólnej modlitwy. Ksiądz może dziecko nauczyć tekstu modlitwy, ale pokazać dziecku, że modlitwa jest ważna możecie tylko wy – rodzice. Jeśli Zosia będzie widziała modlącego się ojca, modlącą się mamę, jeśli doświadczy wspólnej modlitwy, to bardziej skłonna będzie uwierzyć, że modlitwa jest czymś ważnym.”
-
Pismo Święte. “Zosiu, w listopadzie dostaniesz Pismo Święte. Będziesz mogła sama czytać o Jezusie, jego życiu i nauczaniu. Ważne jest jednak także to, byście czytali Pismo Święte także razem jako rodzina. To buduje naszą wiarę.”
-
Niedzielna Msza Święta. “Ksiądz może wiele nauczyć o Mszy Świętej, ale pokazać, że jest to naprawdę ważne mogą znowu tylko rodzice, swoim przykładem, tym, że razem z dzieckiem będą szli na niedzielną Eucharystię.”
-
Wyrażamy nasze zaufanie wobec rodziców. “Doskonale wiem, że rodzice dzieci pierwszokomunijnych są różni w poziomie swojej wiary i religijnych praktyk. Jednak wiem także coś co pozwala mi żywić nadzieję. Kochacie Zosię! I chcecie dla niej szczęścia i samych najlepszych rzeczy. Jeśli uważacie, że te rzeczy duchowe są dla Zosi ważne i odkryjecie, że jedyną drogą ich przekazania jesteście wy sami, to dacie to swojemu dziecku. Dacie dziecku to, czego może sobie byście nie dali, ale dziecku dacie, bo je kochacie.”
-
Deklarujemy brak kontroli. “Nie będziemy was sprawdzać i kontrolować. Nie ośmielamy się bardziej kochać waszego dziecka i troszczyć się o niego więcej, niż wy sami, jako rodzice.”
-
Deklarujemy chęć pomocy. “Nie możemy was zastąpić w przygotowaniu do Pierwszej Komunii waszego dziecka. Możemy wam jedynie pomóc. Jeśli zechcecie, nie jest to obowiązek, możemy wam dawać w niedziele pewne pomoce. Dostaniecie skoroszyt, do którego wpinać będziecie kolejne kartki – pierwsza i druga strona będzie dla dziecka a trzecia i czwarta dla rodziców. Będą tam pomysły i inspiracje do rozmowy z dzieckiem, modlitwy i czytania Pisma Świętego.”
-
Dajemy prezenty. “Mam dla ciebie, Zosiu, mały upominek – książkę o tym skąd wzięła się i czym jest Msza Święta. Trochę do oglądania, trochę do czytania, najlepiej razem z mamą i tatą.”
-
Stwarzamy pewną presję. “Przygotowanie do dziecka to wasze zadanie. Po Wielkanocy, przed majem, spotkamy się ponownie. Zapytam się wtedy dziecka, czy rozmawialiście w domu o Panu Bogu, czy modliliście się, czy czytaliście Pismo Święte, czy chodziliście do kościoła na Mszę Świętą? To nie będzie wypytywanie i dopytywanie się, To będzie krótkie pytanie w oczekiwaniu na krótką odpowiedź. Potem zapytam rodziców, czy dziecko jest przygotowane? Zapytam też czy rodzice dopuszczają swoje dziecko do Komunii. Odpowiedzialność za przygotowanie i decyzja o dopuszczeniu jest po waszej stronie. Nie wyobrażam sobie, że będziecie uczyć dziecko kłamstwa. Postarajcie się zatem, by mogło odpowiedzieć cztery razy >>tak<<.”
-
Pozwalamy działać rodzicom. “Nie będziemy, bo nie możemy, was wyręczać. Jeśli wy nie przygotujecie waszej Zosi, to nikt tego nie zrobi. To wasz obowiązek, wasze zadanie. Wierzę, że je wykonacie, bo swoje dziecko kochacie nad życie.”
+++++++++++++++++++++++++++